Forum dla fetyszystów męskich stóp Strona Główna dla fetyszystów męskich stóp
www.FeetFetish.fora.pl
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

"Rafał Maślak" (łaskotki/sniff)

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum dla fetyszystów męskich stóp Strona Główna -> Opowiadania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tickleguy
rozkręca się
rozkręca się



Dołączył: 26 Sty 2018
Posty: 53
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 2 razy
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sob 14:40, 10 Lis 2018    Temat postu: "Rafał Maślak" (łaskotki/sniff)

Hejka,
Wrzucam moje stare opowiadanie, które do tej pory było dostępne na forum tickledguys, ale może i tu się komuś spodoba Smile

Upokorzyć mistera

Polsat postanowił pójść w ślady TVNu i zabawić się w odkrywcę modelingowych talentów. Nowy program, „Supermodelka Plus Size” (nazwa mówi sama za siebie), zadebiutuje na antenie jesienią, a w chwili obecnej trwają nagrania odcinków castingowych. Jednym z członków czteroosobowego jury został Rafał Maślak, Mister Polski 2014.
Tego dnia przystojny strażak-celebryta pracował na planie programu od samego rana. Nagrania castingów nie były łatwe, cała ekipa realizatorska dopiero się docierała, nie wszystko szło jeszcze jak w zegarku. Rafał był mocno zestresowany, w końcu to jego debiut w roli jurora. Dzień był wyjątkowo słoneczny (30 stopni w cieniu), do tego plan zdjęciowy naszpikowany był reflektorami. Warunki, w których ciężko się oddycha, a co dopiero pracuje. Na domiar złego styliści ubrali Rafała w koszulę, marynarkę, długie spodnie i buty garniturowe. Umięśnione ciała mistera płonęło w gorącu, makeupistka musiała ciągle pudrować jego świecącą się twarz. Rafał czuł jak pot się z niego leje, koszula pod marynarką kleiła mu się do ciała, a stopy gotowały w nieprzewiewnych butach. Marzył o powrocie do hotelowego pokoju i chłodnym prysznicu.
Zdjęcia przeciągały się bez końca, jednak w końcu, około godziny 23, zakończyły się. Rafał z chęcią przyjął zaproszenie ekipy na kolację, zapowiedział jednak, że najpierw musi się przebrać i odświeżyć. Czym prędzej pobiegł do swojego pokoju. Nie mógł się doczekać, aż zdejmie z siebie ubranie i wskocze pod prysznic. Było mu nieziemsko gorąco, do tego stopnia, że plamy potu pod pachami były widoczne już nawet na materiale marynarki. Wpadł do swojego pokoju, zatrzasnął za sobą drzwi, zdjął marynarkę i rzucił ją na krzesło stojące obok łóżka. Gdy usiadł na łóżku by zdjąć buty coś nagle się poruszyło, w pościeli ktoś był! Nim Rafał zdążył się obejrzeć nasączona chloroformem chusteczka została przyciśnięta mocno do jego twarzy. Mister stracił przytomność.
Obudził się otumaniony. Szybko się zorientował, że nadal jest w swoim pokoju hotelowym, tyle że ktoś przywiązał go za ręce i nogi do ramy łóżka (w pozycji Y). Nie za bardzo mógł się ruszyć, jednak z pewną ulgą zauważył, że nie został rozebrany. Pomyśał, że to pewnie jakiś inicjacyjny żart ekipy. Wtedy usłyszał znajomy głos.
- Widzę, że w końcu się obudziłeś. Już zaczynałem się nudzić. – na krześle obok łóżka siedział Rafał Jonkisz, młodszy mister i kolega Maślaka.
- Aaa to ty! Co ty tu robisz? Co to za żart? – Rafał rozluźnił się na widok Jonkersa. Ten jednak wydawał się ponury, wręcz zły.
- To nie jest żaden żart, Rafałku. Widzisz, postanowiłem sobie w końcu ulżyć. Wyżyć się. Za wszystko co mi zrobiłeś. Tak się starałem, żeby coś osiągnąć, ale nie, wciąż byłeś o krok przede mną. Jurorowanie w tym programie było mi już obiecane, ale w ostatniej chwili wybrali Ciebie. Jak zawsze! – Rafała przeraziła wściekłość Jonkersa i zaczął się szarpać w więzach.
- Nie szarp się, bo się spocisz. – powiedział sarkastycznie Jonkers i spojrzał wymownie na duże mokre plamy na koszuli pod pachami Maślaka. Łóżko było duże, więc ręce Rafała były związane wysoko nad jego głową. Rafał wyraźnie się zawstydził, że Jonkers zauważył jego wpadkę.
- A więc czego ode mnie chcesz? Zostawisz mnie tak, żeby znalazła mnie pokojówka? – zapytał próbując rozładować napięcie.
- Bynajmniej! Mam ochotę się trochę zabawić. – Jonkers wstał z krzesła i usiadł na łóżku obok związanego ciała Maślaka. Młodszy mister miał na sobie czarną koszulkę, ciemne jeasny i czarno-białe buty Nike Air. Na twarzy pojawił mu się szyderczy uśmiech, a jego ręce zaczęły przesuwać się po wyrzeźbionej klatce przerażonego Maślaka. – Twoja piękna dziewczyna wciąż opowiada, jak słodko uciekasz, gdy próbuje Cię połaskotać. Jak tego nie znosisz.
Oczy Maślaka prawie wyskoczyły z orbit z zaskoczenia lecz nim zdążył zaprotestować palce Jonkersa wbiły się w jego żebra. Rafał gwałtownie wypuścił powietrze i zaczął rzucać się jak rażony prądem. Szarpał się w więzach, a na twarzy pojawił mu się wymuszony uśmiech. Jonkers przeniósł łaskoczące ręce na boki i zaczął muskać starszego rywala tuż nad biodrami wydobywając pierwszy śmiech:
- Aaaahahaha Jonkers dohohohość! - Rafał rzucał swoją zlaną potem głową na prawo i lewo, a wybuchy śmiechu stawały się coraz mocniejsze, gdyż Jonkers łaskotał teraz jego brzuch. – Nie znohohohoszę łaskotek!
Jonkers był zachwycony. Wreszcie upokorzył swojego rywala. Rozochocony śmiechem Rafała przeniósł swoje łaskoczące palce pod mokre pachy Maślaka. Ciało związanego wypręzyło się jak struna. Nikt nigdy nie dotykał go pod pachami w sytuacji, w której nie mógł opuścić rąk. To było nie do zniesienia.
- Ahahhahahahahahha proszę nie tam nie tahahahahahahm!!!! – Jonkers wiedział, że uderzył w czuły punkt. Chwycił za koszulę Maślaka i jednym ruchem rozerwał wszystkie guziki bez rozpinania. Rozchylił koszulę. Piękna klata Rafała była gorąca i wilgotna od potu. Oddychał ciężko. Wrażliwe, gładko wydepilowane pachy aż prosiły się o łaskotki. Jonkers zaczął smyrać delitkaną skórę pozbawioną nawet ochrony w postaci owłosienia. – Niehehehehe nie wytrzymam tego dłużej! Zostaw moje pachahahahhahahahyyyy...
Śmiech Rafała był miodem na uszy Jonkisza. Dokładnie tak to sobie wyobrażał. Jego rywal, starszy i popularniejszy, błagał go teraz o litość i to w tak upokarzającej sytuacji. Był coraz bardziej podekscytowany tą dominacją. Jego torturujące palce ślizgały się po gładkiej, mokrej, zaczerwienionej skórze Maślaka. Po szyi, klatce, brzuchu, pępku i żebrach. Szczypał jego sutki, które okazały się wyjątkowo wrażliwe i Rafał wydawał wtedy z siebie wysoki pisk. Ostatecznie wracał do pach, których łaskotanie doprowadzało Rafała do szaleństwa. W końcu oderwał swoje ręce od ciała swojej ofiary. Sam był już zmęczony i spocony. Maślak leżał bezwiednie i dyszał ciężko. Jonkers postanowił zadać ostateczny cios. Usiadł na podłodze w nogach łóżka, tam gdzie zwiazane były stopy Rafała, wciąż uwięzione w butach. Gdy zaczął rozwiązywać sznurówki Maślak pobudził się.
- Co Ty robisz? Co to znowu za pomysł? – pierwszy but wylądował na podłodze. – Czemu zdejmujesz mi buty? – oczy Rafała znów prawie wyskoczyły z orbit – Ty chyba nie chcesz.... Nie bedziesz mnie tam łaskotał?? – drugi but na podłodze. – Jonkers błagam! To już przesada, nie po stopach! Co ja Ci zrobiłem?!
Przerażenie Maślaka tylko nakręciło Jonkisza. Miał przed sobą bezbronne, związane stopy Rafała Maślaka. Rozmiar 43, teraz już tylko w cienkich, czarnych skarpetkach. Jonkers nie mógł zignorować intensywnego zapachu bijącego od rozgrzanych, przepoconych stóp. Nie znięchęcił go jednak, ze zdziwieniem zauważył, że nawet mu się podoba. Podekscytowany i nakręcony błaganiami ofiary rzucił się na czułe podeszwy stóp Maślaka i zaczął eksplorować je szaleńczo wszystkimi dziesięcioma palcami na raz. Maślak od razu wybuchnął głośnym śmiechem mieszającym się z krzykami, piskami i jękami. Szarpał się w więzach jak nigdy do tej pory. Cały czas próbował cofnąć stopy, ale więzy mu to uniemożliwiały. Ta bezradność potęgowała jego torturę. Podeszwy stóp były jego najczulszym punktem, co odziedziczył po tacie. W dzieciństwie wraz z bratem, Olkiem, dopadali ojca, chwytali za nogi i łaskotali mu stopy, co pan Maślak wytrzymywał bardzo krótko i szybko zgadzał się na wszystko, czego żądali synowie. Teraz sam Rafał odchodził od zmysłów, podczas gdy młodszy mister łaskotał jego pięty, śródstopia, łuki, paluszki i tuż pod nimi. Cieniutkie skarpetki przykleiły się do skóry, co, jak na złość, tylko potęgowało łaskotki. Starał się błagać o litość, ale nie mógł wydobyć słów.
Tymczasem Rafał Jonkisz dawał upust wszystkim swoim frustracjom. Łaskotał jak szalony. Zamiast jednak rozkoszować się pokonaniem rywala, coś innego zajęło jego myśli. Ku własnemu przerażeniu odczuł, że robi się coraz bardziej podniecony. Na początku uznał, że to efekt uboczny adrenaliny i uczucia dominacji, teraz jednak nie miał wątpliwości, że jakimś cudem, to zapach stóp Maślaka tak go podniecał. Nigdy wcześniej nie ciągnęło go do facetów, ani nie uważał się za fetyszystę. Teraz jednak nie mógł się powstrzymać i zbliżał twarz coraz bliżej łaskotanych stóp, aby coraz intensywniej czuć seksowny zapach. Najchętniej przycisnąłby do nich twarz, wąchał i lizał. Położył sobie buta Maślaka na nos i rozkoszował zapachem jego wnętrza. Te myśli sprawiły, że penis stał mu w spodniach na baczność. Przez zamyślenie zapomniał też o ofierze. Rafał był na granicy omdlenia.
- Jonkers! Przestań choć na chwilę, bo oszaleję! – zabłagał prawie płacząc. To wybiło Jonkisza z zamyślenia. Rafał był naprawdę na skraju wyczerpania. Tymczasem żądze Jonkersa były coraz trudniejsze do opanowania. Młodszy mister wstał, odnalazł chusteczkę z chloroformem i ponownie uśpił wyczerpanego Maślaka. Następnie usiadł przed jego stopami. Nie mógł już dłużej opierać się męskiemu, gorącemu, seksownemu zapachowi. Przysunął twarz do wilgotnych skarpetek i aż jęknął. Rozpiął rozporek...
Rafał Maślak obudził się obolały i zmęczony. W jego pokoju nie było nikogo, on sam był rozwiązany. Podniósł się wystraszony. Ciało było jeszcze lekko zaczerwienione, kostki i nadgarstki bardzo bolały go od więzów. Wciąż miał na sobie spodnie, koszula wisiała na krześle z marynarką. Buty leżały na podłodze. Miał bose stopy, ale nigdzie nie mógł znaleźć skarpetek. Dziwne. Wszedł do łazienki. Na lustrze wisiała karteczka: Wybacz. Byłem mega wściekły i po prostu musiałem to zrobić. Zrozumiem, jeśli zechcesz się zemścić. Jonkers.

Jeśli Wam się choć trochę podobało, dajcie znać! Ja chętnie jeszcze coś napiszę, tylko fajnie jest wiedzieć, że ktoś czyta. Dajcie znać, co poprawić i kogo obsadzić w następnych opowiadaniach Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Barti
początkujący
początkujący



Dołączył: 03 Paź 2018
Posty: 13
Przeczytał: 56 tematów


PostWysłany: Sob 16:50, 10 Lis 2018    Temat postu:

Super opowiadanie Very Happy Czekam na kolejne Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jannos123421
rozkręca się
rozkręca się



Dołączył: 24 Cze 2015
Posty: 63
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Nie 15:02, 11 Lis 2018    Temat postu:

Fajnie napisane, chcemy więcej!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum dla fetyszystów męskich stóp Strona Główna -> Opowiadania Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin