Forum dla fetyszystów męskich stóp Strona Główna dla fetyszystów męskich stóp
www.FeetFetish.fora.pl
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Siatkarski rytuał

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum dla fetyszystów męskich stóp Strona Główna -> Opowiadania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaxTheSmellyTeen
początkujący
początkujący



Dołączył: 01 Sty 2017
Posty: 12
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 1 raz
Skąd: Poznań

PostWysłany: Śro 12:41, 14 Lut 2018    Temat postu: Siatkarski rytuał

Opowiadanie dotyczy rytuału zespołu siatkarskiego Nekomy - drużyny licealnej w jednym z collegów w Japonii, Tokio. Jest w całości fikcją, bądźmy racjonalni Wink

Match point. Piłka przenosi się na drugą stronę po złym odbiciu zawodnika drużyny Date Ko. Pierwszy podbija ją Kuro, podając do rozgrywajacego drużyny Nekoma - Kenmy. Chłopak bada wzrokiem otoczenie. Z lewej dwóch członków zespołu, jeden z prawej. Gracze z przeciwnej drużyny formują już dwuosobowy blok po prawej. Klasyczny błąd, który może być przyczyną przegranej tego starcia Date Ko. Kenma markuje podanie do Satoshiego po prawej, posyłając piłkę do strikera po lewej stronie. Zdezorientowani przeciwnicy nie mają czasu na reakcję. W powietrzu jest już Daichi, który jednym, zdecydowanym ruchem uderza w piłkę i.. ta nieodbita trafia w boisko za siatką. Kibice Nekomy podrywają się do zwycięskiego wiwatu. Udało się! Nekoma wywalczyła sobie miejsce w półfinale! Chłopcy w jednej chwili zaczęli skakać i krzyczeć z radości. To nie był łatwy mecz, ale po wyczerpującej walce dali radę.
Dwie godziny później, wszyscy najedzeni i pełni energii spotkali się w kompleksie sportowym, żeby przeprowadzić trening. Po kilkunastu minutach ćwiczeń przyjmowania, odezwał się Kuro, kapitan drużyny: „Wiem, że ciągle przeżywacie dzisiejszy mecz, i tak jak dobrze było go wygrać, tak nie zapominajmy o rytuale, który nam to umożliwił”. Chłopcy spojrzeli się na niego. „Masz rację, przeprowadzamy go już od miesięcy i jeszcze ani razu nas nie zawiódł” powiedział Satoshi, libero Nekomy. „Jak zwykle, czas wskazać kogoś do wykonania zadania” Wszyscy spojrzeli po sobie zmieszani. „To jak?” powiedział Kuro. „Jacyś chętni? Kto dziś liże stopy Kenmy?” Cisza. Chłopcy stali w oczekiwaniu na kapitana, aż, jak z resztą zawsze, sam zadeklaruje gotowość do tego poświęcenia” Odezwał się jednak Toshiro: „Kuro, i tak wszyscy wiedzą, że Ty się tym zajmiesz, jak zawsze, więc możemy wrócić do treningu?” Chłopcy spojrzeli na niego z obawą o reakcję kapitana, ale też ulgą, bo powiedział to czego bali się przyznać oni sami. „Dobrze więc.” powiedział Kuro uśmiechając się lekko. „Więc to Ty będziesz odpowiedzialny za przeprowadzenie rytuału” Wszystkich zamurowało. Toshiro przełknął ślinę. Starał się dobrać jakoś słowa, ale wyjąkał tylko: „Kuro, jaa, jja..” “Żadnych ale. Czasem też trzeba wykazać inicjatywę. Z resztą przysłużysz się całemu zespołowi” „Zgoda..” odpowiedział niepewnie Toshiro. Trening przebiegł bez żadnych incydentów. Jak zwykle był długi i wyczerpujący, a kiedy się już skończył, wszyscy byli zmęczeni i ociekali potem. Toshiro umył się, przebrał i był gotowy do wyjścia. Według niedawno rozpoczętej tradycji miał teraz czekać na Kenmę, który umyje się, z ominięciem stóp, i w skarpetkach oraz butach z treningu pójdzie z nim do swojego domu. Tam ma mu wąchać śmierdzące skarpetki przez conajmniej pół godziny, następnie „zająć się” stopami, co sprowadzało się podobno do wąchania i lizania ich spodu, tak przynajmniej mówił mu Kuro. Toshiro nie był pewien co ma o tym myśleć. Nie miał żadnego fetyszu stóp, nie wiedział jak będzie wyglądała cała ta sytuacja, bo zwykle zajmował się tym kapitan drużyny. Z rozważań wytrąciło go pojawienie się Kenmy, który z obojętnym spojrzeniem i PSP w ręku spojrzał na niego i powiedział „Idziemy”. Droga do domu Kenmy nie była długa. Po przejściu dwóch przecznic chłopcy znaleźli się przed dwupiętrowym domem bliźniakiem, otoczonym niskim ogrodzeniem. Weszli do środka i nie zdejmując butów wspięli się po schodach. Kenma miał pokój na piętrze i kiedy obydwoje już się w nim znaleźli, odłożyli na bok torby treningowe.
„Połóż się na podłodze pod biurkiem, a ja położę Ci stopy na twarzy” - powiedział Kenma z typową dla siebie obojętnością. Toshiro był zaskoczony. „Co ty Kenma, gościu! Chcesz mnie przy okazji upokorzyć? Nie dość że mam robić takie dziwne rzeczy, to jeszcze chcesz odebrać mi godność? Wolne żarty!” - wykrzyczał Toshiro. „To nie tak. Mam do napisania wypracowanie na jutro i nie mam już prawie czasu na jego zrobienie. To nie tak że mam nad tobą jakąś władzę. Liżesz moje stopy tylko w formie zespołowego rytuału, więc nie róbmy z tego większego problemu, nic więcej.” -odezwał się Kenma podchodząc do biurka i siadając miękko na fotelu. Toshiro uspokoił się nieco. „OK. Tylko żadnych sztuczek!” Podszedł do kumpla i położył się na podłodze, twarzą pod drewnianym biurkiem, a torsem między nogami fotela Kenmy. „Zatem do dzieła” - powiedział Kenma i centymetry od twarzy Toshiro ściągnął swoje buty, nie zadając sobie przy tym trudu używania rąk. Toshiro ukazał się widok dużych stóp w białych, mocno spoconych skarpetach, a do jego nozdrzy dotarł odór potu, który z pewnością był wynikiem wyczerpującego treningu. Stopy dotknęły jego nosa i wkrótce potem spoczęły miękko na jego twarzy. Spanikowany Toshiro nie był przygotowany na tak niespodziewany atak smrodu. Rozpaczliwie spojrzał w górę. Kenma nie patrzył już na kolegę z drużyny, pochłonęło go w całości pisanie pracy. Toshiro spojrzał na stopy spoczywające na jego twarzy i postanowił, że jeśli szybko nie przywyknie do smrodu, nie da rady wytrzymać dłuższej konfrontacji ze śmierdzącymi skarpetami Kenmy, a w konsekwencji zawiedzie całą swoją drużynę. Uspokoił się nieco. Zaczął myśleć, że robi to dla przyszłej wygranej, że Kenma wcale go nie poniża i wmawiał sobie, że wcale nie jest tak źle. Miarowe wdechy pozwoliły na głębokie wchłanianie zapachu skarpet do nozdrzy chłopaka. Smród był niewyobrażalny, ale Toshiro z uporem walczył z samym sobą - „Jego stopy nie śmierdzą tak bardzo. Robisz to dla drużyny. To minie zanim się obejrzysz”. Po 10 minutach z zaskoczeniem zauważył, że przyzwyczaił się już w pełni do nowego zapachu, a do tego zaczyna mu się on nawet... podobać.. „Co się właśnie stało? Jak do tego doszło?” - pytał sam siebie, ale wkrótce zapomniał o swoich obawach i podniecony lizał już skarpety przed swymi oczyma. Miejsce w kroczu zaczęło mu lekko rosnąć, a sam Toshiro teraz już bez reszty pochłonięty zajęciem, coraz głębiej i łapczywiej wdychał smród spoconych skarpet Kenmy. Z początku nieprzyjemny zapach przerodził się w cudowny afrodyzjak, zapach który przepełniał chłopaka cudowną energią. Teraz już jego pręt stał na baczność w dresowych spodniach z logiem drużyny. Niezauważył jednak niczego Kenma, siedzący na fotelu dokładnie nad kroczem kolegi z zespołu. Toshiro wpadł na dziwny pomysł - otworzył buzię i włożył sobie do ust cztery palce Kenmy. Słony smak skarpet rozbudził jego zmysły i zanim zdążył się zorientować, ssał już palce kumpla, czując jeszcze większe podniecenie. Tę chwilę przerwał głos Kenmy: „OK, pół godziny minęło, teraz zajmij się stopami” -spojrzał ukradkiem na kumpla - „To nie było chyba elementem rytuału” Zmieszany Toshiro odpowiedział „Kuro zapewnił mnie, że tak właśnie ma to wyglądać. Chyba nie masz nic przeciwko?” „Skąd. Tak właściwie, to całkiem mi się podoba. No już, wracaj do roboty, przede mną jeszcze kilka stron wypracowania” Toshiro spojrzał na błyszczące od śliny skarpetki kolegi. Postanowił w niekonwencjonalny sposób zdjąć je z jego stóp. Cofnął lekko głowę i ugryzł materiał na prawej kostce. Powolnym ruchem zaczął zdejmować skarpetkę ze stopy, ciągnąc ją od dołu w stronę palców na górze. Zdejmowanie skarpet za pomocą zębów wprawiło go w jeszcze większe podniecenie. Kiedy ukazała mu się zadbana, gładka i ociekająca potem stopa, a do nozdrzy dotarł zapach sera i octu, który był nie do zniesienia jeszcze pół godziny temu, a teraz doprowadzał Toshiro do obłędu, zadowolony uśmiechnął się i zabrał za drugą stopę. W ten sam sposób ściągnął skarpetkę z lewej stopy i miał już przed sobą parę spoconych, śmierdzących ale i kształtnych stóp rozgrywajacego Nekomy. Zbliżył język do pięty jednej ze stóp i pociągnął go powolutku do góry. Podniecony spostrzegł, że kropla potu spłynęła z czubka środkowego palca u stopy Kenmy wprost na jego język, a on tą samą trasą przesunął język do góry aż do tegoż paluszka. Słony smak stopy, połączony z jej serowym zapachem doprowadzał chłopaka do preerekcji. Wodził językiem po całej długości stopy, zaczynajac od dołu a kończąc u góry, na palcach, które następnie pieczołowicie całował. Pochłonięty nowo odkrytą fascynacją nie zauważył nawet, że Kenma odsunął lekko fotel od biurka i zaciekawiony spogląda na przyjaciela. Kiedy ich spojrzenia w końcu się spotkały, na twarzy rozgrywajacego wystąpił lekki uśmiech. Bez słowa Kenma zaczął jeździć swoimi bosymi stopami po języku Toshiro, dbając żeby nie ominął on ani jednego ich miejsca. Po 5 minutach nastąpiła chwila, na którą Toshiro czekał od dawna - Kenma przejechał prawą stopą po jego twarzy zaczynając od pięty i na palcach kończąc, a następnie... włożył wszystkie pięć, spoconych palcy do jego otwartej buzi. Podniecony Toshiro wydał z siebie cichy jęk. Był już tak bliski erekcji, że było ono już tylko kwestią czasu. Zaczął ssać palce Kenmy, jednocześnie smakować językiem miejsce pod nimi. Następnie wylizał każdy odstęp między jego palcami. Było to najbrudniejsze i najbardziej spocone miejsce stóp Kenmy. Po wylizaniu każdego skrawka prawej stopy, zajął się on drugą. Kenma przycisnął palce u stóp do jego ust, wymuszając ich otwarcie. Toshiro posłusznie wykonał polecenie, a na jego język trafiły cztery spocone palce, którymi musiał się zająć. Wylizał miejsca między nimi, zlizując przy tym największy brud w postaci pozostałości po białych skarpetkach. Kenma widząc że chłopak już powoli kończy, wyjął pospiesznie stopę z jego buzi. Poruszył seksownie palcami u stopy, po czym włożył mu do buzi ten największy. Usta Toshiro zwinęły się w rurkę, kiedy duży palec u stopy Kenmy, wkroczył w jego jamę ustną i wypełnił ją cudownym smakiem. Chłopak zaczął go ssać, oddając się bez reszty nowemu zadaniu. Kiedy skończył, Kenma wyjął stopę z jego buzi i rozciągnął palce przed jego twarzą. Schylił się, wziął z podłogi swoje spocone skarpety, położył je na stopach i wepchnął najpierw pierwszą, a później drugą do buzi oszołomionego ze szczęścia kolegi. Toshiro bez żadnego protestu przyjął do buzi dwie skarpety Kenmy. Czuł teraz w pełni ich słony, cudowny smak. Kenma wziął też swoje buty i przyłożył mu je do nosa, a usta przykrył palcami stóp. Ze słonymi skarpetami w buzi, smrodem z treningowych butów i palcami w buzi poczuł się jak w raju. Wszystkie wodze puściły i ekscytacja w postaci spermy wezbrała w pręcie Toshiro. „Kenma, chyba zaraz strzelę!” powiedział. Kenma szybko zdjął skarpetę ze stopy kumpla, spuścił jego spodnie i majtki, odsłaniając lśniącego od potu pręta. Nałożył na niego skarpetę i docisnął palce stopy na ustach Toshiro, przez co dostały się one do jego buzi. Toshiro nie mogąc już wytrzymać ekscytacji wystrzelił z niespotykaną do tej pory mocą, a wszystko złapane zostało przez jego własną skarpetę. „Dziękuję” odpowiedział, a następnie wypluł skarpety i zaczął wręcz z czcią lizać lśniące stopy Kenmy. „Spoko, nie chcemy przecież żadnego bałaganu.” - Kenma uśmiechnął się lekko. „Zdradzę Ci tajemnicę - z Kuro tak samo jak z tobą, robimy to aż do czasu, kiedy strzeli. Nie wiem dlaczego tak bardzo jarają was moje smrody, ale przez to mnie to też nieco podnieca” powiedział, wstając z fotela i podając rękę kumplowi. Toshiro wstał, spojrzał Kenmie w oczy. Spodziewał się poczucia niższości, kompromitacji, ale nic takiego nie odczuł. Był zadowolony z przebiegu zdarzeń i znalazł swoje nowe, zaskakujące hobby. „Dzięki za dziś. Można chyba śmiało powiedzieć, że znaleźliśmy godnego następcę na miejsce Kuro” - zażartował Kenma. Toshiro zaśmiał się i powiedział „Od teraz nikomu nie oddam tego zaszczytu”. Chłopcy zaśmiali się i zaczęli rozmawiać o dziewczynach ze szkolnej drużyny piłkarskiej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strandeed19
początkujący
początkujący



Dołączył: 29 Paź 2013
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 16:44, 14 Lut 2018    Temat postu:

Kijowo sie to czyta, zero podniecenia ;/ Polskie imiona były by lepsze Mad

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anklesock
ciekawski :)
ciekawski :)



Dołączył: 27 Gru 2014
Posty: 37
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 1 raz
Skąd: Kraków

PostWysłany: Śro 21:02, 14 Lut 2018    Temat postu:

A ja uważam że bardzo dobre i podniecające. Świetne, działające na wyobraźnie opisy, naprawdę momentami można się poczuć jakby się tam było. Parę drobnych błędów (bo erekcja to jeszcze nie wytrysk Very Happy ), ale porównując do innych "dzieł" z tego forum to naprawdę fenomenalnie. Liczę na więcej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ulegly wachacz
stary wyjadacz
stary wyjadacz



Dołączył: 05 Lip 2014
Posty: 450
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 5 razy
Skąd: Wroclaw

PostWysłany: Czw 0:14, 15 Lut 2018    Temat postu:

Ktoś tu haikyuu oglądał Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ulegly wachacz
stary wyjadacz
stary wyjadacz



Dołączył: 05 Lip 2014
Posty: 450
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 5 razy
Skąd: Wroclaw

PostWysłany: Czw 16:21, 15 Lut 2018    Temat postu:

Dlaczego akurat wszyscy Liza stopy Kenmie?
Czym sobie zasłużył? Planujesz kontynuację? Mega podniecajace opisy są wręcz idealne brakowało mi butów i trochę poniżenia a tak to super czekam na dalszy ciąg jeśli planujesz kontynuację


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jannos123421
ciekawski :)
ciekawski :)



Dołączył: 24 Cze 2015
Posty: 44
Przeczytał: 47 tematów


PostWysłany: Czw 17:04, 15 Lut 2018    Temat postu:

Bardzo mi się podoba oby tak dalej Smile tylko właśnie - dlaczego to akurat był taki rytuał Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
soxfan514
ciekawski :)
ciekawski :)



Dołączył: 28 Sie 2016
Posty: 30
Przeczytał: 14 tematów


PostWysłany: Pią 10:04, 16 Lut 2018    Temat postu:

Haikyuu!! 😍😍 Kenma mi się CHOLERNIE nie podoba, ale jednak opowiadanie super. Czekam na takie Kuroo x Bokuto!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stopy16
początkujący
początkujący



Dołączył: 01 Wrz 2017
Posty: 17
Przeczytał: 47 tematów


PostWysłany: Wto 19:36, 06 Mar 2018    Temat postu:

Czytalo sie swietnie ;D dziala na wyobraznie

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum dla fetyszystów męskich stóp Strona Główna -> Opowiadania Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin